poniedziałek, 18 lutego 2013

Co w naszym Mokoszowie słychać;)

Czas z Jagódką to czas bezcenny. Ostatnio przez przypadek trafiliśmy na rewelacyjną wystawę multimedialną poświęconą muzyce - a najlepsze jest to, że można było dotykać, słuchać, grać i tańczyć:) W naszym małym mieście ciężko uświadczyć coś nietypowego, więc z wielką przyjemnością oddaliśmy się muuuzyyyce:)




No i wielkie wydarzenie, czyli pierwszy BAL Jagódki:)Przebranie kotka nie zajęło dużo czasu (bo wiedziałam, że rano usłyszę - mamo, ja się nie ubiorę w to) ale było efektowne i najważniejsze, że Jagódka byłą szczęśliwa:)






Stres był, prezenty, paczki, Mikołaj i Śnieżynka, super zabawa i wspaniałe wspomnienia;)
Pamiętacie swoje bale???

2 komentarze:

  1. ale Wam fajnie!!! poszłabym na bal popatrzeć na radosne podrygi Córci :)
    a swoje bale pamietam... biedronka byłam i czerwonym kapturkiem, tylko tata nie zdjął mi czarnych kaleson co widac na zadjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha:D
      A ja pamiętam, że byłam gwiazdką i czerwonym kapturkiem :) i bałam się Mikołaja:)

      Usuń