piątek, 16 października 2015

Gliniano-magicznie

Dziś nie będzie o remoncie, o kozach - niech tam się dzieje na spokojnie, pokażę Wam, jak już prace bardziej posuną się do przodu ;)
Ale za to pokażę Wam, co ostatnio powstało w mojej pracowni. Osoby, które obserwują mnie na FB już na pewno widziały, ale blog to blog :)
Ostatnio posypało się kilka zamówień na kubeczki dla par. Pierwszy był zestaw na rocznicę ślubu, kolejny od mamy dla córki i jej chłopaka :) Potem znowu rocznica ślubu. Teraz będę robić na Mikołajki, a potem na imieniny. I jeszcze kolejny, na specjalne zamówienie, będzie rzeźbiony, ale to na razie cichosza ;)

Kolejna "rocznica ślubu" jeszcze w piecu, więc pokażę Wam następnym razem :)
A w międzyczasie powstają jeszcze Motanki. Bardzo, ale to bardzo lubię je robić, szczególnie, że wiem, że są potrzebne, idą spełniać swoje role, mają zadania. Motanki to magiczne lalki, które dawniej każda kobieta robiła, towarzyszyły jej w sumie od dnia narodzin, aż po kres dni.
Ostatnio powstały kolejne, dla Lucyny i Bożeny. Wiem, że już im dają radość :)


Na dziś to tyle :) Miłego dnia!
Ps. u mnie na południowym Podlasiu strasznie pochmurno i zimno, a u Was?



7 komentarzy:

  1. Kubasy rewelacyjne! Zresztą podoba mi się u Ciebie ... mogę zostać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to zostaję skoro pozwoleństwo posiadam :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Lubie guzki w mojej ceramice :)

      Usuń
  3. No i jak tu się nie zachwycać? No jak? Nie dajesz nam chwili wytchnienia, serce szybciej bije za każdym razem, gdy tu wchodzę. I wiesz co? Uwielbiam Cię za to, Ewcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się :) Dziekuję Ci :)
      odkąd wróciłam do pisania bloga ciągle sobie obiecuje, że będe starać się regularnie wrzucać na bloga nowości :)

      Usuń