Jako naszą patronkę obraliśmy sobie Mokosz - ciepłą, dobrą, związaną z obfitością, bardzo czczoną w dawnych czasach boginię.
Dom Mokoszy powstał dokładnie 15 lat temu - była to malutka pracownia ceramiczna z rękodziełem tworzonym z dbałością o detal, o jakość, o klimat. Rozwijaliśmy się i z czasem przeprowadziliśmy setki godzin warsztatów ceramicznych, malarskich, łuczniczych i innych.
Obecnie mieszkamy na Polesiu, w siedlisku położonym w środku lasu, otoczeni roślinnością, zwierzętami i dobrymi duchami Natury.
Mamy malutką agroturystykę, pracownię ceramiczna i firmę zajmującą się zachowaniem starych drewnianych domów od zapomnienia.
Źródłosłów imienia bogini próbuje wywodzić się od prasłowiańskiego rdzenia mok-, oznaczającego "moczyć" i "mokry".
Dniem tygodnia poświęconym Mokoszy był piątek.
Kult bogini (Mokosz) został później zastąpiony kultem Matki Boskiej – kultem maryjnym i św. Piatnicy (Pietki, Paraskiewy), a także świętej Mokriny.
W folklorze wschodniosłowiańskim Mokosz przetrwała pod postacią ducha domowego, w postaci kobiety z dużą głową, przędącego nocą wełnę i strzygącego owce. Zanim się pojawi, słychać warczenie kołowrotka. Zostawiano jej przy nożycach małą ofiarę z kłębka wełny, a przy świętach składano ofiary z żywności. Przekazy ludowe przedstawiają również Mokosz jako bóstwo związane ze sferą seksualności, jako boginię płodności i rodziny.
Słowianie zawsze darzyli ziemię nabożnym szacunkiem, wiążąc z nią liczne tabu – niedopuszczalne było spluwanie na nią, bądź bicie jej kijem. Przed rytualnym nadejściem wiosny nie wolno było uprawiać orki ani podejmować innych prac wiążących się z kopaniem w ziemi. O głębokiej czci Słowian dla ziemi świadczą również rozmaite obyczaje, m.in. kładzenia na niej noworodka. (cytat za http://pantheion.pl/?art=Mokosz)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz